Bez kategorii

I ze Ci nie odpuszcze…

IMG_2068
Bylam na slubie, co prawda bardziej w roli fotografa, niz goscia, ale zawsze.
Gdyby ktos mnie zapytal, czy chcialabym jeszcze raz stanac na slubnym kobiercu, odpowiedzialabym ze jak najbardziej tak. Bylaby to jednak zupelnia inna ceremonia od poprzedniej, zaprosilabym najblizszych znajomych i rodzine i cieszylabym sie ich towarzystwem. Nie marzy mi sie weselicho zastaw sie, a postaw sie, za wzgledu na to, ze mieszkam za granica i mam nieco skomplikowana sytuacje rodzinna, nie musialabym sie raczej obawiac roznych pociotek, ktore (niezaproszone) moglyby sie poobrazac na smierc.

Z utesknieniem czekam na urlop. Wiem, carpe diem, korzystam z kazdego dnia, ale juz chce niemusiec rano wstawac i leciec do biura. Jeszcze troche.
Syn moj pierworodny, Blondas dlugonogi, wojazuje w miedzyczasie ze swym ojcem, dziekowac bogu za uotsapy, bo przynajmniej wiem gdzie jest, nawet od czasu do czasu dzwoni.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s