Bez kategorii

Jak ocalić swoje życie. (E. Jong)

roza zima (1 of 1)
W kwiecie wieku (mam nadzieję że tak mniej więcej gdzieś w połowie mojej wycieczki po tym ziemskim padole) coraz częściej  udaje mi się utrzymać lejce dzikiego konia, zwanego emocjami.
Nie znaczy to że stałam się lilii na tafli jeziora, ale nie daję już się ponieść, otłuc sobie tyłka i podnieść ciśnienia przy byle okazji.
Zamiast znaleźć się w samym epicentrum emocjonalnego tajfuna, uczę się stanąć z boku, przyjrzeć się i poczekać, aż przejdzie.

Nie stało się to z dnia na dzień, nie da się za pomocą czarodziejskiej różdżki zmienić swojej głowy, ale można nad nią popracować. Można i warto.
Jestem wielką zwoleniczka metodologii zwanej ACT (proszę sobie wyguglac), bo dzięki niej przestałam walczyć z  myślami i dzięki temu one przestały mną rządzić.

Brzmi kosmicznie?
Przykład (jeden z wielu, ale bardzo namacalny):
Od bardzo długiego czasu (paru lat) notorycznie miewałam różne dziwne odczucia okolobrzuszne.
Mdłości, żołądek skręcony w supeł, itd. Zaczęłam się tym strasznie przejmować i moja uwaga non stop kręciła się wokół tego czy coś mnie dziś gniecie i co to oznacza.
Badania lekarskie wykluczały choroby, a ja i tak ciągle się denerwowałam, że na pewno jest na rzeczy coś, czego lekarz nie zdiagnozował.
A im bardziej się tym przejmowałam (na siłę usiłując jednak o tym nie myśleć), tym gorzej się czułam. Efekt spirali w dół.
Przełom nastąpił gdy zaproponowano mi, żebym dała sobie prawo do bólu brzucha i nie usiłowała za wszelką cenę się go pozbyć.
Nie “karala sie” mentalnie za swoją niedyspozycję, a zamiast tego obserwowała co pojawia się w mojej głowie.
“O, znowu myślę o tym że mnie coś w dołku sciska”.
I po paru miesiącach stał się cud. Wszelkie dolegliwości się skończyły.  Im mniej martwiłam się swoim zdrowiem, tym lepiej się czułam.

(!!) Nie namawiam absolutnie do wmawiania sobie że wszystko jest ok, jeżeli czujemy że coś nam dolega – do lekarza i to biegiem!
Mówię o mojej konkretnej sytuacji, w której badania nie wykazywały żadnej anomalii, a problem nie znikał.

Przywiazujac zbyt wielka uwage do tego, co podsuwa nam glowa, mozemy sobie zrobic kuku. A po co?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s