Bez kategorii

Sezon urlopowy uwazam za otwarty. Pogoda taka, ze az grzech w domu siedziec, na szczescie otoczeni jestesmy znajomymi i rodzina z domami, ogrodami i petanquami. Naprawde, tak niewiele (mi) potrzeba, zeby poczuc sie w siodmym niebie. Po pierwsze – jezeli moge wystapic w szortach i klapkach, to juz jest fantastycznie.
Jezeli czeka na mnie lampeczka rosé, to jest prawie doskonale. Do tego umowiona sesja zdjeciowa, zeberka z grilla, synek uszczesliwiony obecnoscia kumpla do zabawy, Luby nareszcie mobilny i aktywny, jak na pierwszy weekend wakacji, to bardzo duzo szczescia naraz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s