Bez kategorii

* * *

O ile w zyciu prywatnym moge decydowac z kim sie spotykam, a kogo obchodze szerokim lukiem, to w pracy niestety skazana jestem na czesty kontakt z pewna osobniczka, ktora gotuje mi krew samym swym widokiem. Nie umiem juz z nia normalnie rozmawiac i nie rozumiem dlaczego to wlasnie ja musze nad soba pracowac i starac sie nie przegryzc jej tetnicy, jezeli to ona z premedytacja zatruwa mi (i paru jeszcze osobom z dzialu) zycie. Oczywiscie zawsze ma przy tym same najlepsze intencje.
Pies ja drapal, poki co musze jakos z tym zyc.
Rok 2015 dobrze sie zaczal. Wizyta przyjaciolki, garem malzy w sosie i pomaranczowym gin’em.
Zamiast noworocznych postanowien zrobilam liste poboznych zyczen, ze zdrowiem i spokojem na czele.
Zdrowie (a dziekuje) coraz lepiej, czuje jak mieknie skorupa i luzuje sie kark. Bedzie dobrze.
Nie zawsze latwo pozbyc sie starych przyzwyczajen, ale ja tak latwo sie nie poddaje, wiec pewnie w koncu sie uda.

Syn mi za szybko rosnie.

Reklamy

2 thoughts on “* * *

  1. „luzuje się kark”
    fajne
    też zluzowałam
    a to dzięki pozbyciu się zupełnie z życia pewnego wampira
    od razu poczułam, jak się ten mój kark zluzował ;-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s