Bez kategorii

* * *

Tak zaniedbanego dziecka jak ten blog na oczy nie widzialam. A wszystko to z powodu. Normalnego zycia.
Odpowiadam grzecznie, ze „wszystko gra i buczy”, robie to co lubie, mam nawet jakies platne sesje, chcialabym w przyszlosci (najlepiej tej najblizszej) zrobic z tego chociaz z pol etatu.
Zle sie wyrazilam: taki mam plan, tylko nie wiem jeszcze ile mi to zajmie.
Wierze ze jezeli czegos naprawde sie chce, to zaczyna sie do tego podswiadomie dazyc, a od tego juz tylko krok do sukcesu.
Nawet jezeli trzeba isc malymi kroczkami i na poczatku nie widac co sie materializuje w oddali.
Chciec to moc, naprawde.
(Sa sytuacje, w ktorych ta metoda nie dziala, wiem.)

W glowie mi cos przeskoczylo i nie pale juz na dobre. Za chwile stuknie dziewiec miesiecy, w trakcie ktorych nie zatesknilam ani razu, chociaz na poczatku zdarzalo mi sie zlapac na tym, ze „kiedys w tej sytuacji bym zapalila”.
Nie bede sie rozpisywac nad zaletami, zaluje ze nie rzucilam wczesniej, ale ciesze sie ze nie czekalam z ta decyzja kolejnych dziesieciu lat. Ciesze sie przede wszystkim dlatego, ze nie ciazy mi juz na barach przymus wychodzenia, kupienia, chowania jednego na rano, wietrzenia, tlumaczenia sie i usprawiedliwiania (glownie przed sama soba). O oddechu nie wspomne.

Zeby bylo smiesznie, to mimo tego ze prowadze duzo bardziej higieniczny tryb zycia niz (powiedzmy) poltora roku temu, ciagle cos mi (kuwa) dolega. Podejrzewam ze to sa tak zwane konsekwencje wczesniejszych szalonych wieczorow.
Szalenstwo w negatywnym tego slowa znaczeniu, zalewanie tesknoty bialym winem i wieczny supel na zoladku. Dobrze ze mam to za soba. Swoja droga nie chce mi sie wierzyc czasami jak mi ten „zwiazek” zle zrobil na glowe, jak mi skrzywil obraz „normalnosci” i ile mnie teraz kosztuje oduczenie sie myslenia w sposob, do ktorego mnie przyzwyczajono. Krew mnie zalewa.

Reklamy

4 thoughts on “* * *

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s