Bez kategorii

* * *

Siedzac w domu i narzekajac niewiele czlowiek jest w stanie zmienic. Trzeba dzialac.
Czuje pod skora jak zaczyna kielkowac, materializowac sie, moj Plan. Chociaz w dniu dzisiejszym jest jeszcze na etapie niewielkiego ziarenka, robie wszystko, zeby cos z niego wyroslo. Bez pospiechu, bo na szczescie mam jeszcze co do gara wlozyc i nie musze zaczac juz, natychmiast.
Od zawsze twierdze, ze ludzie pojawiaja sie na naszej drodze w jakims celu. Moze nie koniecznie w takim, jak nam sie na poczatku wydaje.
Szukalam milosci u kogos, kto mnie oszukal, ale przy okazji zarazil fotografia.
Szukalam zajecia na sobotnie, samotne wieczory, a znalazlam milosc.
Pewnien zaufany osobnik, z ktorym rozmawiam ostatnio na rozne osobiste tematy, okazal sie niesamowitym zrodlem informacji dotyczacych wlasnej dzialalnosci.
Jeszcze nic sie nie urodzilo, ale z mrzonek i „fajnie-by-bylosiow” powstaje konkretny projekt.
A najfajniejsze jest to, ze pracujac nad czyms bardzo materialnym, wkladajac w to dusze, dowiadujemy sie mnostwo na temat samego siebie.
Co mi sprawia przyjemnosc, czego sie obawiam, z czym musze zmierzyc, z czego czerpie najwiecej satysfakcji?
Odkrywanie wlasnej tozsamosci – kim jestem, jaka chce byc?
Nie dla innych. Dla siebie.

Reklamy

5 thoughts on “* * *

  1. „Od zawsze twierdze, ze ludzie pojawiaja sie na naszej drodze w jakims celu”.
    Ja też! I coraz wyraźniej to widzę, choć faktycznie, czasami ten cel jest całkowicie inny niż nam się wydaje…

  2. Jak to mówią „nie ma tego złego…” Plan jest, więc teraz tylko pozostaje działać. Oby wszystko wykiełkowało tak jak należy i obrodziło tym czego się spodziewasz.
    Sam chciałbym opuścić fajnie-by-byłolandie ale jakoś spiąć się nie mogę. Z resztą słomiany zapał pewnie wszystko by załatwił po swojemu, jak zawsze z resztą.
    Wizja efektu końcowego, uporczywe dążenie do celu i niezachwiana najczystsza wiara. Tyle teoretycznie wystarczy aby spełnić marzenia. No właśnie, teoretycznie:)
    Życzę powodzenia i wytrwałości.

      1. To bardzo dobrze i tak trzymaj. Wytrwałości życzę raz jeszcze.
        O słomiany zapał chyba nie ma co się martwić gdy robi się coś z pasją, a tak chyba jest w twoim przypadku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s