Bez kategorii

* * *

Dobrze zrobil mi dziesieciodniowy brak internetu w czasie urlopu. Odwyk (z paroma wyjatkami, gdy udalo mi sie zlapac wifi w wielkim miescie).
Najlepiej zrobilo mi niewchodzenie na twarzoksiazke, bo z reguly zagladam na nia trzysta razy dziennie. Bog wie po co.
Twarzoksiazce zawdzieczam poczatek i spektakularny koniec mojego poprzedniego zwiazku, natomiast nie wnosi ona nic do tego, co nazywam prawdziwym zyciem, bo ze znajomymi kontaktuje sie zazwyczaj mailem i przez telefon (albo pukam do drzwi :)
Wypisalam sie niedawno z paru stron, na ktorych kiedys zamieszczalam zdjecia, i – o dziwo! – zyje.
Nic sie w zwiazku z tym nie wydarzylo, nikomu mnie nie zabraklo, nikt sie nie poplakal ani nie ucieszyl.
ON – OFF
Przewijanie stron z setkami (niekoniecznie dobrych) fotek pozeralo mnostwo mojego cennego czasu i nie wnosilo nic w zamian.
Ach, przepraszam – zapomnialam o paru momentach ekstazy, gdy ktores z moich zdjec ujrzalo swiatlo dziennie, opublikowane przez administratora – dobrodzieja. Oraz o wielu momentach rozczarowania, gdy nie zostalo wybrane.
Smieszne troche, ze czterdziestojednoletnia osoba uzaleznia swoj dobry humor od jakiegos nieznajomego pana i jego gustu, nie?
Twarzoksiazka – temat rzeka.
Jeszcze chwila i zniknie z mojego zycia, tak czuje.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s