Bez kategorii

* * *

Wyznalam juz jakis czas temu dozgonna milosc Ljubljanie (oraz Lizbonie, w tej kwestii jestem poligamiczna) i ta potatuowana dziewczynka znowu mnie oczarowala. Sloneczna mala hipiska, zakolczykowana klodkami na mostach, popijajaca latte z fikusnej szklanki, oblizujaca palce lepkie od brzoskwiniowego miazszu.
W prezencie dostalam wystawe zdjec National Geographic i najslodsze na swiecie nektarynki.

ljub

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s