Bez kategorii

* * *

Ciagle jeszcze lapie sie na tym, ze miele w kolko ta ohyde w mojej glowie. Na szczescie przeszlam juz z etapu FAKOF na sama mysl o rzeczonym osobniku, do fazy „Nie rozumiem czemu mi to (z)robiles.” Jeszcze troche i napisze do niego list, zaleje sie lzami (tak mi bedzie samej siebie szkoda), list podre i spuszcze w toalecie, umyje rece (konczac tym samym proces katharsis) i nareszcie bede wolna.
Czekam na ten dzien z wielka niecierpliwoscia, zmeczona i znudzona juz jestem rozpamietywaniem tego co bylo, a nie powinno bylo sie zdarzyc.
Mam rowniez wielka nadzieje (i sle w tym kierunku modly do wszelkich Bogow, moze ktorys wyslucha), zeby peklo mu na chwile serce.
Tego mu wlasnie zycze.

Reklamy

4 thoughts on “* * *

  1. Ja tam niezmiennie wierzę w karmę.
    I co prawda staram się nikomu źle nie życzyć, ale uważam, że w pewnych przypadkach nieuleczalna biegunka by się przydała.

  2. i ja wierzę w karmę
    i mam nadzieję, że całe zło, które spotyka mnie od konkretnych ludzi, wróci do nich
    naprawdę szczerze o tym marzę
    co najlepsze, widzę, że karma się właśnie rozpędza
    i również staram się źle nikomu nie życzyć, ale to z czystego strachu
    żeby nie wróciło do mnie
    ja tylko życzę „wzajemnie”
    ;-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s