Bez kategorii

Smiem stwierdzic, ze bylabym w stanie zjesc PRAWIE wszystko, o ile posypano by mi to swieza kolendra.
Uwielbiam. Dzisiaj znalazlam maly kawaleczek w salacie i od razu poprawil mi sie humor.
Kolendry nie mozna troche lubic, albo nie zauwazyc jej obecnosci w talerzu.
Mozliwa jest tylko „Love” or „hate” relationship.

w,360

(zdjecie: frisco.pl)

Reklamy

3 thoughts on “

  1. Uwielbiam kolendrę. Uwielbiam. Za sukces poczytuję sobie to, że matkę zaraziłam obsesją kolendry i obsadziła nią parę grządek…
    Ale faktycznie – to jest love/hate, bo znam ludzi, którzy mają odruch wymiotny po zjedzeniu niechby listka czy ziarenka kolendry. Ja ją chętnie dodam do wszystkiego, co spożywam.
    (Tak samo mam z miętą pieprzową i lawendą).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s