Bez kategorii

* * *

Uwielbiam wracac do domu, w ktorym ktos na mnie czeka, z ugotywanym obiadem, lampka wina i pomyslem na zycie.
Ale to nie jest najwazniejsze.
Najbardziej rozklada mnie jego podejscie do Oliwka.
Nie usiluje przekupic blondasa gierkami ani zadnym innym ustrojstwem, tylko sie nim zwyczajnie interesuje. Czyta papiery ze szkoly, pilnuje zeby Oli gral na flecie, opiernicza za snucie sie po mieszkaniu o czwartej nad ranem, zabiera do lasu, robi kanapki.
Zawsze marzylam o zwiazku, w ktorym bedzie panowalo mniej wiecej rownouprawnienie.
Nie bedzie wojen o to, kto ma smieci wyrzucic albo majtaski wyprac.
Rownouprawnienie, ale nie palenie stanikow, kobieta bedzie kobieca, a facet meski.
No to mam.
A nawet jeszcze lepiej, bo to doskonaly kucharz, a ja lubie jesc.
Zeby nie bylo za budyniowo – telefon mi w sobote ukradli, z mikrotorby przyklejonej prawie do brzucha, no ale co specjalista, to specjalista, umowmy sie.
Zepsulo mi to troche humor na koniec szampanskiego wieczoru, ale nie ma tego zlego, bo kupilam sobie sliczniutki w prezencie urodzinowym i teraz bede jesc tynk ze scian (ciekawe czy on potrafi upichcic cos z tynku?)

Matko Bosko, ile kilogramow wlosia potrafi z siebie zrzucic tygodniowo jeden potulny golden retriever??
Jestem pod wrazeniem…

Reklamy

3 thoughts on “* * *

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s